Trójkąt dramatyczny

W swoich poszukiwaniach zrozumienia psychiki ludzkiej znalazłem ostatnio „model”, który bardzo ciekawie, a przede wszystkim trafnie opisuje nasze zachowania, postawy względem innych ludzi, zwłaszcza tych bliższych. Opisuje i wyjaśnia nam nasze własne zachowania, postawy – od Wybawcy, poprzez Prześladowcę, aż do Ofiary. Model ten to „Trójkąt Dramatyczny Karpmana”.

Dotyczy on przede wszystkim osób, które mają łatwość wchodzenia w relacje współuzależniające  – będą tu choćby DDA (Dorosłe Dzieci Alkoholików). W Polsce to dość duża grupa niestety, mam tu na myśli nie tylko tych co mają to oficjalnie zdiagnozowane. Analizując model można dojść do wniosku, że dotyczy on zdecydowanej większości z nas. Trzeba być bardzo świadomym, dojrzałym człowiekiem, aby nie powielać tych zachowań.

Zachęcam zatem wszystkich do lektury – przygotowałem trzy gałęzie opisujące mechanizm. W następnym wpisie podam rozwiązania.

 

Wybawca

 

Jeśli masz w sobie ten rys oraz lubisz pomagać innym, to na pewno się zdarzyło, że starasz się pomóc bliskiej osobie – to może być ktoś z rodziny (mąż, dziecko), czy też bliska przyjaciółka. Znamienne jest to, że zaczynasz pomagać nieproszona o pomoc. Dlaczego? Bo istnieje jeszcze sfera nieuświadomiona, która determinuje nasze zachowania – w tym przypadku może być wiele czynników, takich jak: niska samoocena i chęć jej podniesienia poprzez pomoc, potrzeba bycia docenionym, może poczucie winy względem tej osoby, a może poczucie wyższości, pycha i własna arogancja – „co byście zrobili beze mnie?”

Kiedy mamy te trzy przyczyny, to skutkiem będzie fakt niesienia pomocy. A jeśli zaangażujesz się w pomaganie, to zaczynasz zaniedbywać siebie, swoje własne potrzeby. Z upływającym czasem zaczynasz odczuwać zmęczenie tym pomaganiem – pojawia się frustracja.

Etap Wybawcy to wg terapeutów „cień matki” – potrzeba niesienia pomocy, gesty od serca, dużo empatii, emocjonalności. Dobre intencje, jednak źle zastosowane, prowadzą nas w zupełnie inny kierunek od zamierzonego.

 

Prześladowca

Jeśli jesteś już zmęczona pomaganiem, jeśli trwa ono już od dłuższego czasu, to coraz częściej odczuwasz złość na osobę, którą ratowałaś. Jeśli dodatkowo ta osoba rzadko stosuje Twoje rady i co raz powraca z tymi samymi kwestiami, to zaczynasz odczuwać pretensję, a potem żal, frustrację, irytację na tę osobę. Nawet się nie zorientowałaś gdy z Wybawicielki stajesz się Prześladowcą. Wg terapeutów pojawia się tu cień ojca, ale tego złego, który siłą i dominacją zaczyna obwiniać, krytykować i często atakować ratowaną do tej pory osobę.

W tej fazie emocjonalność bierze górę, przestajemy myśleć racjonalnie, a naszymi działaniami sterują emocje, a bardziej wzorce wyniesione z domu – te złe. To mechanizmy, których nie kontrolujemy, których najczęściej w ogóle nie jesteśmy świadomi, albo takie, do których nie chcemy się przyznać. Trudno jest więc zachować spokój, rozsądek i „zatrzymać to szaleństwo”, spojrzeć obiektywnie i zwyczajnie się wycofać.

Dlatego przechodzimy do kolejnego etapu…

 

Ofiara

Jeżeli dotarliśmy do tej agresywnej fazy, to prędzej czy później dojdzie do konfrontacji z osobą, której tak bardzo pragnęliśmy pomóc. Ale teraz to już nie jest przyjemna rozmowa. Jeśli ta osoba potrafi zawalczyć o siebie i swój dobrostan, to zanim się obejrzymy, a to my poczujemy się ofiarą w tej sytuacji. Duże prawdopodobieństwo, że odczujesz poczucie krzywdy i braku wdzięczności za „całą moją pomoc”. Jeśli tak się dzieje, to prawdopodobnie słyszałaś siebie mówiącą to zdanie: „czemu mi zawsze zdarzają się takie rzeczy?”

Czujesz się źle, fatalnie – osoba, której pomagałaś staje się nagle Twoim wrogiem, który wygarnął ci sporo nieprzyjemnych rzeczy. Nie okazał żadnej wdzięczności, a ty przecież żyły sobie dla niej wypruwałaś. Pewnie pojawiają się obietnice dawane sobie – „już nigdy nikomu nie pomogę”.

Jeśli jest to bliska osoba, na której ci zależy, albo osoba, która jest i będzie w twoim otoczeniu, to po pewnym czasie będziesz się starała naprawić te niedobre relacje…a najlepiej poprawiać poprzez pomoc drugiej osobie… 🙂

Zachęcam Was bardzo do samodzielnego zgłębiania tego tematu – on ma wiele niuansów, wiele zastosowań. Czym więcej poczytacie, tym bardziej świadomi tematu będziecie 🙂

 

Do refleksji:

  • Kogo zobaczyłaś w tym modelu? Przypomnij sobie całą historię…
  • Jak się zachowywałaś gdy byłaś uczestnikiem tego modelu?
  • Jak się czułaś na poszczególnych etapach?
  • Co zrobiłaś, aby uzdrowić sytuację?
  • Czy sama masz tendencję, aby tworzyć te zachowania względem innych ludzi?

 

Previous Story

«

Next Story

»