Czy zostawić żonę?

Przez ostatnie wpisy starałem się zanalizować konflikt na temat zakończenia małżeństwa ze strony kobiety. PO statystykach widzę, że posty cieszą się dużą popularnością.

Postanowiłem więc pójść dalej z tym samym tematem i pokazać go teraz z perspektywy mężczyzny. Jak wszyscy dobrze wiemy bardzo się od siebie różnimy…co nie zmienia faktu, że praktycznie zawsze jesteśmy w myśleniu „skoro ja tak myślę, to on na pewno też tak myśli” – życie bardzo mocno weryfikuje to założenie. A kiedy jest nie po naszej myśli to często pojawia się obwinianie, tej drugiej osoby J

Czy chcę zakończyć swoje małżeństwo?

Takie pytanie stawia sobie mnóstwo panów w swoich związkach – nie będę tu wybielał postaw facetów, postaram się tylko pokazać obraz z ich perspektywy. Zachęcam, aby pozbyć się wartościowania („faceci to świnie”), a bardziej skupić się na różnicach, które trzeba zaakceptować. Dopiero wtedy pojawi się umiejętność radzenia sobie z tymi różnicami.

Powiedziałem, że stawia je sobie wielu mężczyzn, bo przez biologię, ewolucję, jesteśmy inaczej stworzeni i do innych celów wytrenowani. Nie będę tutaj opisywał tych różnic, wierzę, że wszyscy jesteśmy tego świadomi.

 

Dziś pierwsza część analizy tego konfliktu.

 

Od prawej do lewej czyli…

„Chcę zakończyć małżeństwo” a z drugiej strony tego nie chcę. Aby zrozumieć dlaczego tak chcę/nie chcę, musimy zdefiniować potrzeby. I tak, chcę zakończyć małżeństwo bo mam następujące potrzeby:

  • Wolność – to dla mężczyzny największa potrzeba. Każdy związek zabiera ją mężczyźnie i jest tylko kwestią czasu, gdy zacznie o niej marzyć, potrzebować. „Wolność” w tym przypadku ma oczywiście wiele twarzy, ale zajmę się tym w kolejnym poście
  • Świętego spokoju – w tych dwóch słowach zaklęta jest cała filozofia 99% facetów. Co to tak naprawdę oznacza? Tu już każda kobieta musi odkodować swojego męża i znaleźć cechy jego „świętego spokoju”. Jedna uwaga – duża części kobiet pyta swoich mężów o to czego chcą i najczęściej dostają odpowiedź „świętego spokoju” – to najbardziej poważna, szczera i bezpośrednia odpowiedź jaką może udzielić mężczyzna – zachęcam Was, abyście to naprawdę usłyszały i nie starały się znaleźć drugiego, trzeciego dna…nie ma go 🙂

W tych dwóch potrzebach kryje się całe szczęście mężczyzny. Jeśli kobieta znajdzie sposób, jak pomóc w ich zaspakajaniu to ma faceta, który będzie ją kochał do końca życia….co nie znaczy, że nie będzie jej zdradzał. Proszę nie mylić pojęć.

Jeśli facet w małżeństwie nie znajdzie spełnienia w tych dwóch potrzeb, to szybko zacznie oglądać się na zewnątrz. Te dwie potrzeby dotyczą 100% facetów. Jakich jeszcze potrzeb poszukują mężczyźni decydując się na odejście? Ci bardziej świadomi, dojrzali, poszukujący pragną jeszcze:

  • Bycia potrzebnym
  • Docenienia
  • Bliskości i czułości

 

To teraz spójrzmy na potrzeby za pozostaniem w małżeństwie:

  • Bezpieczeństwo – od razu powiem, że to jest „inne” bezpieczeństwo niż u kobiet. Raczej chodzi tu o prozaiczne aspekty codziennego dnia, zaopiekowanie: obiad, wyprane i wyprasowane rzeczy, organizacja życia, sprzątnięty i zaopiekowany dom. Czym więcej z tych rzeczy robi kobieta, tym bardziej niezaradny jest facet i to będzie go trzymało przy swojej kobiecie. Ale nie jest to „przepis na sukces” – zawsze gdzieś, za rogiem jest kobieta, która może zrobić to lepiej. W ostateczności jest jeszcze mamusia…
  • Święty spokój – znów się pojawia, ale tym razem pod inną postacią…”nie chce mi się” – to wszystko

 

Wspólny cel? To co chce osiągnąć w tej sytuacji – być szczęśliwy. Mężczyźnie, jak widać niewiele trzeba…

Czy widzicie tu swojego męża, partnera? Często mówimy kobietom, że jesteśmy naprawdę prości…duża część z Was w to nie wierzy. Mam nadzieję, że zobaczycie, usłyszycie teraz tą rzeczywistość 🙂

W następnym poście pokażę, zanalizuje założenia stojące za potrzebami.

Proszę o Wasze uwagi, komentarze 🙂

Previous Story

«

Next Story

»