Czy zostawić żonę? Cz. 3

Kolejny odcinek z dylematem mężczyzny czy zostać w małżeństwie.

Dziś zajmę założeniami ze strony potrzeb za pozostaniem w małżeństwie.

Aby zostać w małżeństwie pojawią się na pewno potrzeby bezpieczeństwa i świętego spokoju. Dlaczego nie ma tu miłości? Bo jeśli ona jest to nie ma wątpliwości, nie ma tego konfliktu. A jeśli jej nie ma, albo mamy wątpliwości odnośnie naszych uczuć, to właśnie wtedy pojawią się te potrzeby.

 

Jakie założenia pojawią się w przypadku tych potrzeb?

Są to:

  1. Tylko pozostanie w domu da mi poczucie stabilizacji – naprawdę?
  2. Pozostanie w związku jest łatwiejsze – czy rzeczywiście?
  3. Pozostanie w związku da je mi codzienne korzyści – naprawdę?
  4. Mogę sprawdzać się jako mężczyzna będą nadal w związku małżeńskim – czy rzeczywiście?
  5. Pozostanie w związku jest mniej stresujące niż zmiana życia– naprawdę?

Kilka słów komentarza.

Mężczyźni, oprócz patrzenia „zero-jedynkowego” mają jeszcze jeden aspekt, który jest bardzo ważny podejmowaniu decyzji A czy B – pragmatyczność.

Może to zabrzmi okrutnie, ale dla wielu facetów ten aspekt będzie miał bardzo duże znaczenie w zastanawianiu się nad pozostaniem w związku – język korzyści, np.: gdzie i jak łatwiej zdobędę obiad, gdzie i jak łatwiej będę czyste ubrania, itp.

Większość z mężczyzn nie posiadła w swym życiu umiejętności takich jak: ugotowanie obiadu i posprzątanie po nim, uruchomienia pralki, wyprasowania koszul. Bardzo mocno przyczyniły się do tego nasze matki, jak i nasze żony. Nie można więc całkowicie winić teraz nas, że rozpatrujemy przyszłość naszego małżeństwa z perspektywy garnka, żelazka, czy brudnej bielizny – dla mężczyzny do mogą być kwestie życia i śmierci.

Proszę zatem nie dziwić się że pojawiły się takie założenia, takie obszary do myślenia – raczej nie znajdziecie tu miłości, emocji, uczuć, rozważań nad sensem życia.

Spójrzmy zatem okiem obserwatora, czy te założenia rzeczywiście są prawdziwe:

  • Pełna prawa, zawsze prawda – (+ + )
  • Czasami prawda – ( – +)
  • Całkowita nieprawda – (- -)

Ad. 1 – półprawda, dlaczego? Jeśli zostaniesz w małżeństwie to poczucie bezpieczeństwa i stabilizacji będzie teoretycznie zrealizowane. Tylko tyle, bo jeśli facet nie ruszy tyłka i nie weźmie się za siebie to bardzo możliwe, że to sfrustrowana kobieta odejdzie.

Ad. 2 – półprawda – teoretycznie tak, znamy się już na wylot, znamy swoje wzorce, mechanizmy – wszystko jest pod kontrolą. Do czasu, gdy obudzimy się, gdy nasza żona wyrzuci nas z mieszkania, bo jesteśmy najgorszym mężem na świecie. „Łatwe” nie będzie przez całe życie

Ad. 3 – półprawda – tak, do czasu, aż kobieta powie dosyć. Jeśli chcesz czerpać korzyści, to zacznij dawać – jestem pewny, że lista rzeczy, od których mógłbyś zacząć jest bardzo długa

Ad. 4 – półprawda – to już kwestia bardzo indywidualna. Nie będę tu dawał ogólnego komentarza.
Można ten dylemat „zdradzać czy nie” zanalizować w osobnej chmurce

Ad. 5 – półprawda – na pewno, ale tylko pod warunkiem, że zaczniesz dawać.

 

Jakie będą założenia otwierające:

  1. Tak, jeśli zaczniesz pracować nad związkiem
  2. Tylko, jeśli dokonasz zmian i rozwoju – siebie i związku
  3. Tak, ale jeśli nie zadbasz o żonę, związek, to korzyści przestaną płynąć
  4. Teoretycznie tak, jeśli będziesz ostrożny i nie będziesz ranił innych
  5. Tylko pod warunkiem zmiany siebie, wsparcia małżonki, pracą nad związkiem

 

Reasumując

Pozostanie w związku nie gwarantuje żadnego szczęśliwego związku, tym bardziej do końca życia. Jeśli nie weźmiesz się do roboty, to jest tylko kwestią czasu, że za chwilę to twoja żona może podjąć decyzje i działania, które nie będą przyjemne dla Ciebie.

Dla Pań – wymagajcie, oczekujcie, mówcie i krzyczcie – faceci są leniwi, unikają odpowiedzialności i kierują się korzyściami. Jeśli przyjmiecie mężczyznę z powrotem do swojego domu to TYLKO na waszych warunkach, inaczej gotujecie sobie kolejny koszmar.

Previous Story

«

Next Story

»