Czy zostawić żonę? Cz. 2

W ostatnim poście rozpocząłem analizę konfliktu o kontynuacji lub nie, małżeństwa z perspektywy mężczyzny.

Dziś zajmę założeniami ze strony potrzeb za zakończeniem małżeństwa. Jeśli nie znacie tego procesu analiz to zachęcam Was do zapoznania się z postami „czy zakończyć swoje małżeństwo” – tam, szczegółowo, przedstawiłem cały proces. Tu, już od razu, przejdę do analizy.

Panowie mają najczęściej prostsze potrzeby jeśli chodzi rozwód – główną potrzebą jest odzyskanie WOLNOŚCI – w tym pojęciu mieści się dużo zagadnień. Rozszerzę ten temat poniżej. Dodatkową potrzebą jest potrzeba „świętego spokoju” – też bardzo pojemne pojęcie.

 

Jakie zatem założenia pojawią się w przypadku tych potrzeb?

Są to:

  1. Tylko rozwód da mi wolność
  2. Tylko odejście od żony pozwoli mi odzyskać niezależność
  3. Tylko rozwód da mi możliwość spełnić się jako mężczyzna
  4. Tylko rozwód da mi poczucie świętego spokoju
  5. Tylko rozwód da mi poczucie szacunku dla samego siebie

Kilka słów komentarza.

Dla mężczyzny temat ten jest raczej prosty, mamy też tendencję do myślenia „czarno-białego” – wszystkie te założenia dla większości facetów są całkowicie prawdziwe. Jeśli męczą się w małżeństwie to wyjście z niego ma tylko same pozytywne aspekty i jego życie zmieni się całkowicie – w szczęśliwe, spokojne, radosne, lekkie, itp.

Wraz z odejściem od „złej i marudzącej żony” znikną wszystkie troski: zależność i konieczność ciągłego dostosowywania się, brak czasu na swój relaks, brak możliwości przygodnego sexu, itp. Większość panów, która jest obrotna, ma poczucie własnej wartości, lubi bawić się traktuje, po pewnym czasie, małżeństwo jako zabranie ich autonomii – koniec małżeństwa oznacza więc powrót do nieskrępowanej wolności, która w tej chwili jawi się jako “raj na ziemi”. Nie ma więc tu miejsca na głębsze zastanawianie się, analizy, przypuszczenia na temat konsekwencji, skutków dla zostawianej rodziny i swoich dalszych dni.

Spójrzmy zatem okiem obserwatora, czy te założenia rzeczywiście są prawdziwe:

  • Pełna prawa, zawsze prawda – (+ + )
  • Czasami prawda – ( – +)
  • Całkowita nieprawda – (- -)

Ad. 1 – półprawda, dlaczego? Duża część mężczyzn chce odzyskać wolność, aby od razu rozpocząć nowy związek – ktoś już na nich czeka. Wolność jest tu więc całkowicie złudna, co często okazuje się zaledwie po kilku miesiącach nowego związku.

Jeśli odchodzą, ale nie wchodzą w nowy związek, tylko decydują się na „odreagowanie” to możemy mówić o odzyskaniu poczucia wolności.

Ad. 2 – półprawda – rozwód dziś zawsze związany jest z bardzo pracowitym i trudnym czasem rozdzielności wspólnoty: opieki nad dziećmi, majątku, itp. Mężczyzna myśląc „czarno-biało” ma wrażenie, że wszystko to załatwi się w 3 minuty. Bardzo często jednak proces ten trwa długie miesiące, jeśli nie lata….niezależność jest tu więc tylko pozorna, co dla wielu facetów jest sporym szokiem.

Ad. 3 – półprawda – faceci potrzebują zdobywania, podbojów. Zakładają więc, że po odzyskaniu wolności wrócą na pierwsze strony gazet. Jest to oczywiście bardzo złudne – często wracają na rynek singli bez doświadczenia jak sobie poradzić na tym nowym polu – czym dłuższy staż, tym większa trudność w odnalezieniu się w nowej sytuacji. Podboje mogą się więc długo nie pojawiać, za to szybko pojawi się zwątpienie w poczucie własnej wartości, męskości.

Ad. 4 – półprawda – tak, ale….teraz wszystko na Waszych głowach panowie – pranie, sprzątanie, obiady, ogarnięcie się w codzienności, organizacja i opieka nad dziećmi. Dla wielu panów, którzy żyli pod opieka swojej żony to może być największy szok i brak umiejętności odnalezienia się w tej nowej, bardzo skomplikowanej sytuacji.

Ad. 5 – półprawda – tak, ale pod warunkiem dużej świadomości siebie. Spora część mężczyzn oddaje się we władanie swoim żonom – po kilku latach narzekają i pragną odzyskać siłę, szacunek do siebie, do samostanowienia, osiągnięć, itp. Ale jeśli nie wiedzą jak to zrobić, to trudno uzyskać poczucie odzyskania szacunku do samego siebie.

 

Jakie będą założenia otwierające:

  1. Tak, ale utrzymasz ją tylko, jeśli będziesz miał pomysł na siebie.
    Zagadnienie wolności związane jest tylko i wyłącznie z wnętrzem – jeśli nie jesteśmy tego świadomi i poszukujemy jej na zewnątrz, to tak naprawdę nigdy jej nie zyskamy.
  2. Tylko jeśli z rozwodem uda się od razu ustalić niezależność prawną, finansową, opiekę nad dziećmi.
    Wymaga to jednak konkretmych przygotowań, np; terapia małżeńska, czy mediacje
  3. Tylko jeśli będziesz wiedział czego Ci potrzeba i jak to osiągnąć
    Konieczny rozwój osobisty – zadbanie o swojego ducha i ciało
  4. Tylko jeśli będziesz wiedział czego Ci potrzeba i jak to osiągnąć
    Konieczny rozwój osobisty – przejęcie odpowiedzialności za własne, codzienne, życie
  5. Tylko jeśli będziesz wiedział czego Ci potrzeba i jak to osiągnąć
    Konieczny rozwój osobisty – samoświadomość

 

Reasumując.

Rozwód jest pierwszym krokiem do odzyskania wolności, ale na pewno nie jedynym. Jeśli mężczyzna nie przejmie odpowiedzialności za swoje życie to bardzo szybko wyląduje w nowym – bardzo podobnym do poprzedniego – związku lub przyjdzie ze skulonym ogonem i będzie prosił o przebaczenie i przyjęcie go przez żonę.

Zanim więc poczujesz zew wolności i zaczniesz marzyć jak pięknie jest po drugiej stronie, to zatrzymaj się i zastanów się dobrze, czy jesteś w stanie poradzić sobie z tą wolnością.

ale….podobnie jak w przypadku pań – jeśli mężczyzna żyje w toksycznym związku, gdzie to kobieta jest tą osobą dominującą, niszczącą, agresywną, to taki związek trzeba przerwać praktycznie natychmiast, a swoim rozwojem można się zająć już w bezpiecznych warunkach.

 

W następnym poście przyjrzę się założeniom, aby zostać w małżeństwie.

Previous Story

«

Next Story

»